Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Wziąłem na raty telewizor przez Cetelem Bank gdzie w umowie było zawarte ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków ! W dniu 18.10.2008 r miałem wypadek komunikacyjny na skutek którego dziś nie mam ręku , śledziony , mam niedowład nogi , liczne blizny oraz zrosty po złamaniach , ogólnie jestem inwalidą ze znacznym stopniem niepełnosprawności bez zdolności do samodzielnej egzystencji . Posiadam na to dokumenty. Niebawem po wypadku do spłaty z 3 tyś.pozostało około 900 zł. Żona przesłała stosowne dokumenty do Banku jak i do ubezpieczyciela firmy Cardif. Jakież było zaskoczenie gdy w 2011 r odezwała się do nas firma wind. "KRUK" informując o zaległościach z tego tytułu. Tak sobie myślę że może miałem szczęśliwy wypadek że zostałem niedołężny ? W pazdz. 2012 r starałem się o kredyt w banku do którego wpływa na moje konto renta i przeżyłem szok ! Bank odmówił mi pożyczki ze względu na BIK - poczułem się jak oszust ! Czy uczciwy obywatel podpisując umowę kredytową w której jest ubezpieczenie może czuć się pewnie że w razie nagłego zdarzenia umowa będzie obowiązywała ? Czy my żyjemy w Państwie Prawa ? Czy każdy interpretuje prawo po swojemu z korzyścią dla siebie ? Co mam teraz robić , gdzie dochodzić swoich praw ?