Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Wydaje mi się, że przyszły tydzień będzie stał pod znakiem kapitału spekulacyjnego. Pozytywna wiadomość o Nigerii będzie jak najbardziej cenotwórcza i to bardzo cenotwórcza, bo określenie się na tak jest jakby nie patrzeć konkretem. Samo wejście na AIM to pochodna, która co by nie gadać nie jest pozytywną wiadomością bo jednak to rozwodnienie a czas do wejścia to karma dla spekulantów, którą może studzić jedynie potwierdzenie teorii Lanceta oraz równanie do owianej legendą wyceny KOV na tamtejszym rynku. To co działo się z kursem przez ostatnie dni to może być tyko preludium do możliwości spekulantów. Jeśli wiadomość o Nigerii będzie negatywna to tylko teoretycznie nie powinna mieć ona wpływu na cenę akcji. No chyba że już pod to było troszeczkę grane ale nie sądzę. Wtedy należy się liczyć z dużo niższymi poziomami.
Jeśli ktoś coś wie a na pewno są tacy to kurs powinien już od jutra pokazywać prawdę choć hieny spekulacyjne z nieograniczoną ilością gotówki mogą chcieć ubrać to w mgłę, żeby nas... (no wiadomo).
Moja prognoza jest więc taka: spotkają się dwie masy powietrza: zimna z północnego zachodu (z nad wysp) i ciepła z południa (Afryka). My po środku w oku cyklonu ;). Nie wiem czy okopać się i czekać czy dać się porwać.
Podsumowując. Wolę polegać na AT bo tu między 0 a 1 jest jeszcze wiele liczb do odczytania.
A tak poważniej, pomijając fundamenty, to technicznie powinniśmy permanentnie zmierzać do bicia życiowych rekordów bo wykres pokazuje coś takiego co ja nazywam formacją "okazji, której się nie marnuje".
Ps.
Mam nadzieję, że nie pomogę tym wpisem w podjęciu decyzji, nikomu ;)