Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Drodzy Państwo ~anonim ale nie Gall oraz Szanowni Internauci
przedstawię swoją stronę tej historii
1. Oferta, którą przygotowałem obejmowała ubezpieczenia nie na 140.000 tylko 400.000 zł. Taki drobny szczegół.
2. O fakcie, że Państwo chcą zrezygnować zostałem poinformowany jakieś 2 tygodnie po zawarciu umowy. Niezwłocznie przyjechałem do Państwa - aby dowiedzieć się w czym rzecz. Okazało się, że agentka z Avivy zaoferowała produkt Nowa Perspektywa, który nie dość, że chroni na wysoką sumę całą rodzinę, ale jeszcze gwarantuje kapitał na emeryturze. Spędziłem kilka godzin analizując Ogólne Warunki Umowy i znalazłem co najmniej kilka bardzo niekorzystnych elementów umowy:
- brak gwarancji zwrotu kapitału;
- duża ilość wyłączeń odpowiedzialności towarzystwa, w tym bierny udział działaniach wojennych i zamieszkach i to nawet jeśli chodzi o umowę główną, ponadto kilkanaście kolejnych wyłączeń w umowie NW;
- konieczność informowania towarzystwa o każdej zmianie w życiu zawodowym, hobby, uprawianych sportów pod rygorem nieważności polisy NW;
- zapis, który umożliwia Towarzystwu podwyższenie składki za ochronę według własnej oceny;
- potrącanie składek za ochronę z jednostek uczestnictwa funduszy, a nie z samej składki, co oznacza że przy niskich notowaniach funduszy jeszcze dodatkowo traci się kapitał;
- bardzo słabe notowania funduszy Avivy poza funduszem obligacji;
O tym wszystkim poinformowałem Państwa i powiedzieli mi Państwo, że to przemyślą.
Oczywiście w Pramerice nie ma tych ograniczeń.
3. Po wnikliwych przemyśleniach poinformowali mnie Państwo o podtrzymaniu zamiaru rezygnacji. Odwiedziłem Was z moim kierownikiem – standardowa procedura, gdy klient rezygnuje zaraz po zakupie. Na miejscu okazało się, że Państwa pomysł na ubezpieczenie i oszczędzanie to kupienie grupówki za 56 zł na oszałamiającą sumę ubezpieczenia 12000 zł, a nadwyżkę środków przeznaczyć na lokatę. Razem z kierownikiem wypunktowaliśmy negatywne strony takiego rozwiązania, których jest tak wiele, że brak tu miejsca by to opisywać.
4. Zaproponowałem 2 alternatywne rozwiązania, jedno które było nadal dobrym ochronnym produktem za niższą składkę, a drugie, które gwarantowało duży kapitał na emeryturze. Podkreśliłem, że w Państwa sytuacji(2 małych dzieci, kredyt) ochrona jest bardzo ważna. Otrzymałem odpowiedź, że jeszcze Państwo wszystko przemyślą.
5. Kolejny raz usłyszałem, że chcą Państwo zrezygnować ok. 17:00 22.XII. Miałem swoje plany jak każdy w tym okresie, jednak mimo to pojechałem do biura po formularze rezygnacji i wyjechałem do Państwa domu. Po drodze zdarzył mi się wypadek – ktoś uszkodził mi szybę w samochodzie. Próbowałem Państwo powiadomić, jednak telefon był zajęty. Następnego dnia porozmawialiśmy na ten temat. Gdzie więc brak kontaktu?
6. Jeśli chodzi o pobranie składki, to jasno stwierdziłem, że najprostszy i najszybszy sposób to wycofanie zgody w banku. Po prostu rezygnacja z polisy jest czasochłonnym procesem.
7. Jeśli firma pobrała składkę, a rezygnacja nastąpiła po pobraniu składki, to w momencie otrzymania rezygnacji w centrali firma przelicza i opłatę za rzeczywistą ochronę i zwraca nadwyżkę.
8. To moja pierwsza rezygnacja. Przykro mi z tego tytułu i trudno mi się z tym pogodzić, zwłaszcza, że wiem, że są teraz Państwo znacznie gorzej zabezpieczeni.
9. Skoro zdecydowali się Państwo mi zaufać, to jako Life Planner byłem zobowiązany zadbać o to, by ubezpieczenie było jak najlepsze. Przykro mi, że moje starania Państwo to oceniają jako namolność, zwłaszcza, że włożyłem bardzo dużo pracy i wysiłku.
Podsumowując, ubezpieczenia to bardzo skomplikowana sprawa. Łatwo jest porównywać sumę ubezpieczenia i składki, jeszcze łatwiej rysować wykresy zwrotu kapitału uderzające pod sufit. Niestety, o wartości ubezpieczenia decydują pozornie proste elementy. Mam nadzieję, że nigdy Państwo nie będą żałowali decyzji o rezygnacji, bo to oznaczałoby rodzinną tragedię. Tragedię tym smutniejszą, jeśli okaże się, że ubezpieczenie nie zadziała. Dopiero w takich sytuacjach można się przekonać o wartości polisy.
Tyle jeśli chodzi o mnie – ocenę pozostawiam Państwu.
Pozdrawiam Serdecznie,
Piotr Habigier